niedziela, 18 września 2011

....kilka godzin później.

Państwo G krążyli po lesie długie minuty szukając jaskini, która się po partyzancku ukryła w kniei.
GPS skapitulował, PM ciśnienie leciutko skoczyło, PG popijała ciepłą pepsi z puszki.
-A cy w tym lesie są żubry?
-zapytał Junior.
-Lepiej żeby nie-odrzekła stroskana matka na wszelki wypadek zerkając przez okno-bo w sierpniu i wrześniu byki bywają agresywne.
-A mamy wrzesieńńńńńń-dodał PM.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz