Rozpoczęło się uroczystym wprowadzeniem sztandaru i grona pedagogicznego.
Jedna z pań wyglądała jak guwernantka Marii Skłodowskiej Curie, druga jak sama Maria, zaś ksiądz-katecheta w jednym zawsze kojarzył się PG z oficerem SS.
PM pomknął w grono ślubujących , PG przysiadła na wyznaczonym miejscu, El Nino przeszedł natychmiast w tryb stand by.
Po odśpiewaniu hymnu szkoły nastąpiło przegrupowanie w szeregach matek.
Wyłoniła się grupa ledwie wzruszonych, płaczących i plotkujących.
PG jak zwykle aspołeczna i szczęśliwie niezrzeszona nie bez satysfakcji zauważyła, że w ostatniej, plotkująco-obmawiającej grupie jedna z pań płynnym ruchem dłoni, poprzez fałdy eleganckiej sukienki poprawia majtasy, które zaszły tego dnia dalej niż na ślubowanie.
Potem nastąpiło uroczyste potrącenie wielkim ołówkiem przez panią kurator oświaty, która raczyła wspomnieć, że witamy wprawdzie w radosnych progach szkoły, ale teraz to już macie przerąbane, bo przed wami kilkanaście lat tyrki.
Na koniec pan z komendy miejskiej wręczył na pamiątkę wszystkim ślubującym odblaskowe kółeczka.
-To taki bezpieczny prezent na początek szkoły-zakrzyknął sympatycznie.
-Na początek gimnazjum dostaną po prezerwatywie-odchrząknął ktoś za plecami PG.
Po zakończeniu uroczystości państwo G udali się na mniej pamiątkowe ciacho, choć niektórym z oczywistych względów dostał się tylko sok jabłkowy.
Nie wątpimy jednak, że smakował jak najlepszy szampan.
Gdy wieczorem PG przyszła poprawić kołdrę Juniorkowi, tuż przy jego głowie znalazła bezpieczny prezent.
Dobrze...
Wiadomo to, co by było gdyby spać bez odblasku?
Jedna z pań wyglądała jak guwernantka Marii Skłodowskiej Curie, druga jak sama Maria, zaś ksiądz-katecheta w jednym zawsze kojarzył się PG z oficerem SS.
PM pomknął w grono ślubujących , PG przysiadła na wyznaczonym miejscu, El Nino przeszedł natychmiast w tryb stand by.
Po odśpiewaniu hymnu szkoły nastąpiło przegrupowanie w szeregach matek.
Wyłoniła się grupa ledwie wzruszonych, płaczących i plotkujących.
PG jak zwykle aspołeczna i szczęśliwie niezrzeszona nie bez satysfakcji zauważyła, że w ostatniej, plotkująco-obmawiającej grupie jedna z pań płynnym ruchem dłoni, poprzez fałdy eleganckiej sukienki poprawia majtasy, które zaszły tego dnia dalej niż na ślubowanie.
Potem nastąpiło uroczyste potrącenie wielkim ołówkiem przez panią kurator oświaty, która raczyła wspomnieć, że witamy wprawdzie w radosnych progach szkoły, ale teraz to już macie przerąbane, bo przed wami kilkanaście lat tyrki.
Na koniec pan z komendy miejskiej wręczył na pamiątkę wszystkim ślubującym odblaskowe kółeczka.
-To taki bezpieczny prezent na początek szkoły-zakrzyknął sympatycznie.
-Na początek gimnazjum dostaną po prezerwatywie-odchrząknął ktoś za plecami PG.
Po zakończeniu uroczystości państwo G udali się na mniej pamiątkowe ciacho, choć niektórym z oczywistych względów dostał się tylko sok jabłkowy.
Nie wątpimy jednak, że smakował jak najlepszy szampan.
Gdy wieczorem PG przyszła poprawić kołdrę Juniorkowi, tuż przy jego głowie znalazła bezpieczny prezent.
Dobrze...
Wiadomo to, co by było gdyby spać bez odblasku?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz