wtorek, 13 września 2011

Podobno rekord Polski wynosi ponad 15 promili.


Doktora Jot PG spotkała na korytarzu Drugiej Uczelni. Miły ten początek roku odebrała jak pierwszą jaskółkę która wiosny nie czyni, ale banana wywołuje. Niestety z wiosennego nastroju wyrwał ją brutalnie system wewnąrzplotkowy, którego została mimowolnym świadkiem.
I od którego rzeczona uciekła.
Doktor Jot powiedział, że się Gaduła na blogu refleksyjna zrobiła.
To prawda.
Ogarnia ja niesłabnąca refleksja.
Nad obciętymi w przypływie weny twórczej przez Juniora włosami, które uczyniły z niego kogoś o krzywej głowie.
Nad wąsami kota, które skróciły się asymetrycznie przy pomocy tych samych nożyczek.
Nad rozmową z PE, która zaowocowała tyle poważnymi przemyśleniami co niepoważnym rechotem.
Nad tym, że coraz częściej El Niño mimo młodego wieku, prócz wołania "muma"(tak, to chyba ja) powtarza coś jak swoje imię (a łatwe to ne jest bo dalismy mu na imię Mścisław-żartuję).
Nad motylami w ogrodzie i ciepłą kawą na tarasie.
I nad tymi co z nami tylko na chwilę.

Tak, blog mi się zrobił refleksyjny.


Sam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz