sobota, 13 stycznia 2007

Wiatr we włosach

Pani Gaduła stoi na przystanku czekajac na Duży Zielony Samochód, wiatr zrobił z jej fryzury nowy ład świata, wieje i zawiewa...zimno

I kiedy już fryzura otwarcie buntowała się przeciw jakiejkolwiek sytematyzacji rzeczywistości  i gdy kurtka dosięgała swojego ekstremum nieprzepuszczalności i gdy wygląd ogólny PG był zaprzeczeniem powagi i wieku,

PG przypomniała sobie blogi, które czytuje...o tym , jak to nie cieszymy się z życia, jak to tracimy ten blask, który mają dzieci, jak to gaśnie w nas Iskra, ktora przecież jest esencją życiowej radości...i pomyślała sobie o...

smaku kompotu truskawkowego,

zapachu skoszonej trawy,

o tym jak kot łasi się o nogi,

jak słońce ogrzewa policzki,

jak szumi morze,

jak pachnie powietrze na wiosnę...

i

powiedziała sobie cichutko pod nosem "qrcze, zimno!"

 

 

PG posta dedykuje Młodej Żonce

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz