Pani Gaduła stoi na przystanku czekajac na Duży Zielony Samochód, wiatr zrobił z jej fryzury nowy ład świata, wieje i zawiewa...zimno
I kiedy już fryzura otwarcie buntowała się przeciw jakiejkolwiek sytematyzacji rzeczywistości i gdy kurtka dosięgała swojego ekstremum nieprzepuszczalności i gdy wygląd ogólny PG był zaprzeczeniem powagi i wieku,
PG przypomniała sobie blogi, które czytuje...o tym , jak to nie cieszymy się z życia, jak to tracimy ten blask, który mają dzieci, jak to gaśnie w nas Iskra, ktora przecież jest esencją życiowej radości...i pomyślała sobie o...
smaku kompotu truskawkowego,
zapachu skoszonej trawy,
o tym jak kot łasi się o nogi,
jak słońce ogrzewa policzki,
jak szumi morze,
jak pachnie powietrze na wiosnę...
i
powiedziała sobie cichutko pod nosem "qrcze, zimno!"
PG posta dedykuje Młodej Żonce
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz