Pani Gaduła powraca...z jak powyżej
ostatnie dni i tygodnie spędziła nad papierami przygotowując coś co wyraźnie ją przerasta a w nazwie ma "statystyczne" co ją przerasta jeszcze trochę...dawała sobie radę bidula do czasu aż ...przestała
"PRZESTANIE" u Gaduły objawia się głównie rozkojarzeniem ,co z kolei rzutuje na jej komunikację interpersonalną i szeroko pojęte życie społeczne. Podobnie jak w przypatku innych zaburzeń Gaduła dowiaduje się o tym po bardzo juz widocznych symptomach...
Dla przykładu:
PG i Dziadek Gaduła kupili Juniorkowi nowe butki...idą ze sklepu i chwalą sami siebie za gust i pomysłowość, tylko Juniorek coś dziwnie idzie, ale nic to
"Musi się przyzwyczaić, wiesz dziecko po zimie cały czas w trekingach..."-racjonalizuje Dziadek Gaduła
Po powrocie do domu cieszą się razem z PM nowym obuwiem, radość, dzwony, wiwaty...
Następnego dnia rano PG znajduje w nowych butkach Juniorka papiery...sklepowe...nowiutkie...
PG spotkała sie również ze znajomymi z dawnych lat...wspomnienia, rozmowy, ubrechtala się po pachy...Państwo pozwolą, przytoczę historię...
Ma PG znajomych On i Ona...zna ich od dawien dawna i jeszcze dawniej historia ich wspólbnego życia opiewa na lat kilkanascie i w sumie udana z nich para...ale...
O TYM JAK MĘŻCZYZNA SŁUCHA KOBIETY
Ona poprosiła go, żeby kupił jej drobiazg w sklepie kosmetycznym...piling...normalka..bronił się długo w końcu uległ
Poszedł do sklepu i poprosił panią za ladą o...
petting
Oczy Pani zza lady zrobiły się większe
-Słucham...zapytała...w krótkiej chwili między myślą o wzywaniu pomocy a biadoleniem nad ogólnym rozluźnieniem moralanym
-No petting...powiedział On z całą pewnością...
-Coooo?
-Petting, nie słyszy pani?
W końcu ktoś pomógł , ktoś wyjaśnił, ktoś uratował honor niedoszłego zboczeńca...ale On do dziś do sklepów kosmetycznych nie chadza.
A KU KOŃCOWI
Zanim PG dokończy dzieła, które ją wykańcza i bez pomocy znajomych radzi sobie chałupniczymi metodami relaksacyjnymi, ku relaksacji czytuje w kapieli "Kusicielki diabła", rzecz o kobietach Hitlera...
nie to,żeby ją pociagali bruneci...
zwłaszcza niscy...
zwłaszcza z głupią grzywką....
zwłaszcza ze zwichniętą osobowością...
no dobra lepiej już jutro pójdzie do fryzjera i kosmetyczki a jutro zasiądzie do komputera całkiem nowa wersja Pani G.
Gdybyście nie poznali to będzie ta najbardziej rozgadana w internecie.
Hurrra! Pani Gaduła wróciła :))) Smutno mi było bez tego gadulstwa. Mucha.
OdpowiedzUsuńPani Gaduło, co tu dużo gadać, takich rzeczy nie robi się czytelnikowi Gadułowych notek, nigdy więcej tak długiej przerwy (Uuu zabrzmiało radykalnie). ;-) Mam nadzieję, ze głowa cała i zdrowa i źe wróciła na miejsce?
OdpowiedzUsuńPG się łezka w oku zakręciła
OdpowiedzUsuń