niedziela, 17 czerwca 2007

czarno...czarniej....

PG spędziła weekend w stolycy, miejscowa ludność nie chciała, żeby PG wyjechała.

Wszędzie kobierce kwiatów, confetti , dzieci w strojach ludowych...

Na koniec ktoś tak bardzo nie chciał,zeby PG wyjechała, że się rzucił pod gadułowy pociąg. 

W oczekiwaniu na prokuratora PG spędziła w pociągu dwie dodatkowe godziny

myślała, że dostanie w zamian honorowe obywatelstwo miasta.

 

No ja wiem, że brzmi brutalnie.

No przepraszam.

5 komentarzy:

  1. Melduję, że to nie ja się rzucałam pod gadułowy pociąg ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O mamo... A co Pani G robiła w tym brzydkim, brudnym i pełnym ptasiej grypy mieście?

    OdpowiedzUsuń
  3. No wiem, wiem...widziałam Muchę w pierwszym rzędzie dzieci witających z piosenką na ustach chlebem i solą, w strojach ludowych :))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumu?Szczęscia? ....wypoczynku!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Strój ludowy? Taaak. To by się zgadzało... To napewno byłam ja! :)))

    OdpowiedzUsuń