wtorek, 12 czerwca 2007

dawno dawno temu 1.

Gdyby zapytać PG w jakim jest wieku, to odpowiedź jest zawsze ta sama, w wieku MOCNOPREDEMERYTALNYM, czasem jeno doświadcza, że wiek mocno przeddorosły to już był i że on to już z a nią...

No nic...PG doszla dziś do wniosku,ze czas zrobic muzyczny rachunek sumienia, jest o tym przekonana...gdyż dzisiejszej twórczości nie rozumie. Nie to,żeby w czasach jej młodości Mieczyslaw Fogg byl idolem pokolenia, ale inni byli idole niż dziś. Dziś rano po włączeniu teleodbiornika PG ujrzala niejaką Paris, ktora prężyła swe długie ciało do kamery i ponoć śpiewała, ale PG głowy nie da, że ten proceder, ktore uprawiala Paris to napewno śpiewanie.

I przypomnieli się PG idole wieków minionych-umówmy się, że dziś pierwszy odcinek.

November Rain-Guns N'Roses piosnka, przy ktorej mdlała damska część publiczności,

a teledysk...

otóż Axel oto bierze ślub w białym, małym kościółku, gdzieś na romantycznym zadupiu, tzn. pustkowiu. Slash, który wymyka się z ceremoonii, idzie pograć sobie na gitarze...widać w dalekiej Hameryce taki zwyczaj, że drużba zrywa się na chwilę, żeby popitolić po pustyni.No ogólnie megaromantycznie-on taki zakochany, ona w bieli, w sukni, która wyglada jak gigantyczna beza,  ona wyższa od niego jakieś pół glowy, ale nic to...romantyzm przede wszystkim. Boszszsz...ktora nie chciała być na miejscu Pani Bezy...Potem wesele i  deszcz tytułowy i jakowaś tragedia o nieustalonym przebiegu a na koniec Ona w trumnie. /Wtedy już mało kto chciał być na bezowym miejscu/ i Axel miotajacy się po łóżku w niewyjaśnionym celu...

Kiedy PG to czyta dochodzi do wniosku, że być może ktoś kiedyś napisze co podobnego o Paris.Ale to za lat kilka...Tymczasem, gdyby ktoś chciał obejrzec perypetie Pani Bezy odsyłam na http://www.maxior.pl/?p=index&id=20532&13

A niniejszy post specjalnie dla PrzyjaciElki, ktora dzielnie wsłuchiwala się w muzyczne zapędy PG ( i nie tylko) i towarzyszyla jej na koncertach wszelakich.

Dla PrzyjaciElki i dla Tomka, który pozostał w PG miłym wspomnieniem z napisem Guns N'Roses na nastoletniej piersi :)

4 komentarze:

  1. Plotka głosiła, iż Axel w tym teledysku wziął prawdziwy ślub, z sakramentem udzielonym przez prawdziwego księdza (tudzież pastora), w prawdziwym kościele, niekoniecznie z informowaniem o tym panny młodej.Przyznam, że ja tez unosiłem się w obłokach przy tym kawałku, choć chyba nieco bardziej przy "Don`t Cry" o czym swojego czasu informowałem na stronach mojego blogaska.

    OdpowiedzUsuń
  2. "mojego blogaska" ...:))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. ~Er Arien Linde13 czerwca 2007 03:44

    A i Arien pamięta jak wtórowała swojej starszej siostrze przy oglądaniu November Rain czy też jak czatowała z jamnikiem w celu nagrania przeboju na kasetę... ach... echh.... dobrze, już nie wzdycham.

    OdpowiedzUsuń
  4. ~młoda-żonka14 czerwca 2007 07:05

    ...mż nie powie, co myśli o współczesnych pseudo-gwiazdkach, które myślą, że robią muzykę... Tylko powie, że nawet nie wie, co to za straszydło, to Pcośtam. I nie wie, o czym toto skrzeczy. Nerwów mż szkoda, ot co!

    OdpowiedzUsuń