PG siedziała sobie w fotelu fryzjerskim, Pani Fryzjerka fantastycznie i usypiająco cośtamdziałała, kawa z filiżanki pachniała , a PG popadała w zamyślenie nad niby czymś... być może nad kolorem pianki w kawie...
I wtedy zadzwonił telefon przerywając tą fryzjerską ciszę,
-Proszę-powiedziała PG
-DOŚŚŚŚŚTAŁEM SIEMMMMMMMMMMMMMM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!-zagrzmiał Juniorek po drugiej stronie
PG aż podskoczyła, Pani Fryzjerka: równiez odrzucona Gadułowym pędem, przewróciła się na sprzęty salonowe, filizanka z kawą poleciała wysoko , kalecząc smiertelnie biel podwieszanego sufitu, czekające klientki wytraszyły się mocno, jedna zemdlała, drugą odwieziono na "Ojom" (rokowania są złe), Panowie, pracujacy na rusztowaniach przy budynku zarzucili pracę,żeby pomóc, auta w calym mieście zatrzymały się, syreny włączono, zapanował totalny chaos, ludzie popadli w panikę, a nad tym wszystkim latał policyjny helikopter, którego zadaniem było opanować narastającą falę zamieszek.
Informujemy, że Juniorek po trudnym procesie rekrutacyjnym dostał się do przedszkola.
Siema:* masz spoko bloga =] Fajna tematyka i w ogóle spoko klimacik xD Piszesz ciekawe notki na temat ;)) chciałabym, abyś wpadła do mnie na http://bezimiennaa.blog.onet.pl ^^ Liczę, że wejdziesz xD
OdpowiedzUsuńGratulacje dla Juniora i dla Was - Jego rodziców. Mój chrzesniak też się dostał do wybranego przedszkola :) Zapraszam do mojego miejsca w sieci http://kalinka82.blog.onet.pl
OdpowiedzUsuńGratulacje dla Juniora Pan Giertych osobiście powinien przylecieć tym helikopterem z gratulacjami :)
OdpowiedzUsuńJa tez uważam,że powinien :)
OdpowiedzUsuńA nie za mały on (Juniorek) na horrory?
OdpowiedzUsuńSkoro poradził sobie z babcią, żaden horror mu nie straszny :)
OdpowiedzUsuńI gratulować Juniorowi,czy ubolewać nad losem przedszkolaków, nad któych edukacją pieczę sprawuje pan G.???
OdpowiedzUsuńNo te przedszkolaki to tak średnio sporo starsze od Muchy heheheheh
OdpowiedzUsuńHeheheh miało być BYWAJĄ ale się Gadule ze względów wczorajszo-dzisiejszych pomerdalo...a pn G. cóż...źle mówić nie wypada, dyć to minister Gadułowego resortu... Pozdrawiam ciepło i idę się odespać :)
OdpowiedzUsuń