wtorek, 4 września 2007

Bikini nie biorę.

Zanim ktokolwiek poda personalia PG jako zaginionej do "ktokolwiek widział, ktokolwiek wie" PG usprawiedliwia swą nieobecność /gdyby ktokolwiek pytał/ przez dni kilka niebytnością w świecie wirtulanym i bytnością w realnym hen hen  daleko, nad morzem, i prosi o trzymanie kciuków,żeby jej głowy nie urwało...no...to tyle.  hahaha 

2 komentarze:

  1. Pani Gaduło miła, głowy nie urwie, ale buty przemokną... Czy nad morzem jest też tak strasznie zimno, jak na południu naszego kraju pięknego? Brr... Mż zamarza :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieeeeeeeeeeeeeeeeee tam cieplusio było (czasami)

    OdpowiedzUsuń