sobota, 29 września 2007

Jedno "P"

Dziadek Gaduła zabiera Juniora i psa na spacer, PG postanawia żyć chwilą wolności-wiecie, rozumiecie  oczko taniec brzucha, muzyka nastawiona na "rozbijmy ściany, zwiększmy sobie metraż", zamykają się drzwi, mija 16 i pół sekundy i PG słyszy zapłakany głos Juniora:

-Otwóśśśśśśśśśśśśś!Wali pięścią /rozmiar xxxxxs/ w drzwi syn-muszę psikać!

PG w ciagu czasu mniejszego niż setna sekundy porywa pierworodnego do łazienki, gdzie slyszy protest-nie, nie-szarpie się mały człowiek ze spodniami w okolicach kolan.

-No przeciez chciałeś sikać??????- nie rozumie zdezorientowana PG

-Nie.-stanowczo przeczy syn

-Jak to nie? Przeciez przed chwilą...

-Oj Mamusia,Mamuuuusia-kiwa głową Juniorek jednocześnie podciągając porcięta, maszeruje do półki, skąd sięga po ojcowskiego Fahrenheita, którym zlewa się bardziej niż obficie, podciąga spodnie i wychodzi....

 

No tak..."Psikać"

2 komentarze:

  1. No, no... Nieźle! Jeszcze parę latek i tacie będzie ... albo nie powiem, co będzie tacie wykradał ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A to za parę latek :)

    OdpowiedzUsuń