niedziela, 28 czerwca 2009

Nie mam pomysłu na tytuł.

Przyjaźnie z Ludźmi Określonych Zawodów wychodzą PG średnio.

Niedzienego poranka:

jedno śpi po służbie

drugie przed służbą

a trzecie jest w ciąży to i troszkę jakby

ciągle czujne jakieś.

 

KA żegnała PG stojąc na progu swojego domostwa i trzymając się za kuleczkę, która jej wyrosła w miejscu brzucha.  Widok był zacny wiece.

-I dlaczego tak się trzmasz za ten brzuch?-rzuciła na pożegnanie PG

-Trzymam się bo mi ciąży-odrzekła KA

-No...ciąży ...jak to w ciąży.

 

Ach! Bylabym zapomniała , Mały Glina, pomieszkujący tymczasowo w brzuchu KA okazał się być panienką , w związku z tym, że imię wybrane przez rodzonego ojca PG nieco przytłoczyło,

PG postanowiła je bojkotować, Mały Glina, który jest jednak babeczką będzie występował na łamach niniejszego bloga pod pseudonimem (artystycznym) Mała Agentka.

Ha!

 

Bo jeśi ma TO po mamie, to będzie z niej i Agentka i Artystka.

 

 

1 komentarz: