czwartek, 16 lipca 2009

Drużyna

Junior na podworku bawi się z koleżankami i kolegami z sąsiedztwa, nic nowego, co vczas jakiś przychodzą poździerać kolana na tutejszym żwirze.

Po chwili Junior przybiega z kolanem we krwi.

-Nogę sobie rozwaliłem i strasznie się cieszę, bo gola takiego wbiłem,że coś.

PG wylewa hektolitry wody utlenionej i cieszy się również.

-Zawolaj wszystkich na sok-prosi Juniora.

Po minucie w drzwiach pojawia się sześć główek na różnych wysokościach i w różnym stopniu zasmarkanych, każda z nich zakończona jest w różnym stopniu brudnymi mogami i rękami,.

 

Bo dzieciństwo to boski stan.

1 komentarz:

  1. Bo jak dzieci są brudne to są szczęśliwe :) Tak twierdzi moja Rodzicielka... Podejrzewam, że mówi tak dlatego, że jej jedyne dziecko było od małego tak pedantyczne, że płakało jak miało okruszki z jedzenia na buzi...Boszzz... Chyba powinnam iść się leczyć! Czas najwyższy!Muha

    OdpowiedzUsuń