piątek, 3 lipca 2009

Rozmowy

-Mamo co to jest PACIORKOWIEC?

-spytał Junior nieco zajętej pakowaniem dżemu w słoiki PG.

-Takie...takie...malutkie coś-zrobiła unik Matka Rodzicielka.

-Ale co?

-Oj Juniorku...-westchnęła PG chowając głowę do garnka z truskawkami.

-Co to moze być ten paciorkowiec?

nie przestawał kombinować Junior.

-Potem, potem-mówiła PG mając na myśli, to, że potem spytają encyklopedii lub Wielkich Google czym dokładnie paciorkowiec jest.

Kilka słoików później, kiedy Junior bawił się w dużym pokoju, a PG zdążyła już zapomnieć o dręczącym go pytaniu, dylemat paciorkowca wrócił jak bumerang, którym Matka Rodzicielka dostała prosto w czoło.

-Paciorkowiec to jest ksiądz!

-wypalił Junior i poszedł do zabawek.

 

 

Bez wątpienia,ksiądz winien mieć dużo wspólnego z paciorkami, zatem nie bez kozery można go nazwać paciorkowcem.

2 komentarze:

  1. No to... paciorkowiec, siusiu i spać, bom nockę zarwała nad mądrymi wielce podręcznikami.Muha

    OdpowiedzUsuń
  2. Paciorkowiec przed snem??????:D:D:D

    OdpowiedzUsuń