wtorek, 14 lipca 2009

Zabierzcie zwierzątka!

W dniu męczĄCEM i gorĄCEM, PG wraz z Juniorem wpakowali się w autobus linii prawie PKS...

nie

nie będzie teraz o zapachu

ha! zdziwieni?

Zatem zasiedli i rozpoczęli klimatyzację przy pomocy załączonych malowanek, czuli się coś jakby średnio rzeźko, sączyli wodę gazowaną i patrzyli przez nagrzane szyby na nagrzany świat.

I wtedy do pojazdu owego wsiadło Zjawisko.

Owo.

Zjawisko było niewątpliwie płci pięknej, i miało piekne długie loki, sięgające połowy pleców, mialo suknię powiewną i buty na wysokich obcasach. PG nie wiedziała co podziwiać najpierw czy te niebotyczne obcasy czy włosy, które rzeczywiście były niewątpliwa ozdobą. Bo PG w takie upały to z sukienek raczej sukienczyny nosi i to wtedy, gdy koniecznie musi, a obcasów nie uskutecznia, od czasu jak pewnego czerwca pięknego zmasakrowały jej nogi na stołecznym bruku.

Siedziała zatem PG w podziwie, bo dobrze czasem popatrzeć na kogoś pięknego.

A czasem nie.

Zjawisko podniosło rękę a oczom strwożonych pasażerów ukazało się ..

zwierzątko,

 tak, to musialo być zwierze jakieś i napwno dlugowłose.

Chomik?

Norka?

Króliczek?

 

 

PG nie wie, ale pozostaje w stanie przerażonym.

Cieszy się bardzo,że Junior nie skomentował publicznie, choć potem zapytał, co takiego pani miała pod pachą?

 

Nie wiem, wolę nie wiedzieć.

 

1 komentarz:

  1. Ja też nadal pozostaję w nieświadomości (czasem tak lepiej) i wypieram z umysłu wszelkie możliwe odpowiedzi.Jednocześnie jestem za tym, żeby przeprowadzić śledztwo i sprawdzić czy owa Pani nie znęca się nad tym zwierzątkiem, bo jakby co to telefon do Rzecznika Praw Zwierzątek mam pod ręką...Pod ręką? - może to nie całkiem trafne określenie w tym momencie :P

    OdpowiedzUsuń