piątek, 26 stycznia 2007

Zagadka

CZĘŚĆ I.

Późną nocą gdy w domu Państwa G wszyscy spali,a za oknem szalała śnieżna zawieja, pogrążone we śnie osiedle oddychało spokojnym oddechem mieszkańców, biały puch pokrył kołdrą ulice i chodniki, a ciągle padajace okruchy kołysały drzemiące drzewa

wtedy zadzwonił telefon.

 Po drugiej stronie koleżAnka powiedziała "Jedziemy w czerwcu do Tunezji?Jedźmy, fajni ludzie jadą, ciepło, słonko, ale będzie fajnie"

"Tak, taaaaaaaaaaaaaaaak,owszem tak" powiedziała PG pozostajac po drugiej stronie rzeczywistości...

CZĘŚĆ II.

Następnego ranka o świcie Pani Gaduła stawiła się na hali lotniska z walizką, w okularach przeciwsłonecznych i słomkowym kapeluszu...wcześniej...tak na wszelki wypadek, gdyby samolot chciał odlecieć przed czasem...

 

Zagadka brzmi tak:

KTÓRA CZĘŚĆ JEST PRAWDZIWA?

4 komentarze:

  1. Jako, że w trakcie sesji jestem, to zapytam: czy test jest wielokrotnego wyboru???

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmmm....niestety nie, natomiast jest szansa powtórnego wyboru w sesji poprawkowej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. KoleżAnka bardzo liczyla na Panią G .Tym bardziej ze od zeszłego roku Pani G próbuje namówic KoleżAnkę na mały wypad do Paryża na zakupy ew. poogladać przystojnych Francuzow -hmm.Ale KoleżAnka lubi bardziej roznegliżowane klimaty-słonko ,plaża... A z Panią G. dobrze by sie czuła w pokoju hotelowym , bo niejedno przezyły w pokojach w akademiku sto lat temu:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ba...tylko czy akademikowe wspomnienia nadają się do publikacji ? :)To takie pytanie retoryczne było :)))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń