Na dzień dzisiejszy Pani Gaduła nie wie, kto ją bardziej męczy:
-ludzie, ktorzy w ciagu roku studiowania nie zdążyli zapoznać się z nazwą przedmiotu,
czy
-ludzie , ktorzy nauczyli się na pamięć wszystkiego i odpowiadają z pasją, z jaką wyglaszają swe pełne namiętności kwestie aktorzy w W11?
Do tych drugich nie należę z całą pewnością - bez względu na zdawany przedmiot ;) Do pierwszych też nie, bo jak idę na egzamin, to przed wejściem na salę pytam się kogoś o nazwę przedmiotu :P Ale przecież ja miałam nic nie mówić... Toć przecież pytanie retorycznym było, tak? A co takiego Pani Gaduła wykłada, a potem egzaminuje biednych studentów??? Jeśli można wiedzieć oczywista.
OdpowiedzUsuńPytania retoryczne z reguły nie wymagają odpowiedzi, jednak pozwolę sobie rzucić swobodną kwestię, iż 78% studentów Marketingu i zarządzania w Koźmińskim w Warszawie nie potrafi rozszyfrować słowa "MARKETING", między innymi dla nich powstało spolszczenie "RYNKOLOGIA" oraz fantastyczna strona internetowa związana z tymże kierunkiem. Ankieta została przeprowadzona anonimowo chytrym sposobem. Wyniki opłakane :(
OdpowiedzUsuńNo oczywiście,że nie można wiedziec :) żeby tak publicznie :) umówmy się,że metodologię stosowaną gadulstwa z elementami gadułologii i gadulingu :)
OdpowiedzUsuńCzyli luz...norma hihihihiihihi :)
OdpowiedzUsuńNo to ja się teraz nie dziwię, że oni nie potrafią zapamiętac nazwy przedmiotu :))) Ja bym też nie zapamiętała...
OdpowiedzUsuńno ale gdyby ktos podpowiedział :)
OdpowiedzUsuńA o co chodzi? :P
OdpowiedzUsuń