Usłyszałam dziś historię, którą słyszałam daaaawno temu choć wtedy zupełnie inaczej.
4.15 rano to godzina, w której czarownice przesyłają pozdrowienie.
Wszystkim kobietom, które sie martwią.
Coś jak cichy szept "Nie martw się - jestem"
Więc kiedy ktoś obudzi się rano... zupełnie przypadkiem o 4.15. wtedy nie należy się bać, ale pomyśleć o tych, którzy mają mniejsze lub większe problemy.
Chyba nie koniecznie muszą to być kobiety...
Wysłać im pozdrowienie.
A potem należy zasnąć głęboko i spokojnie.
I śpi się wtedy dobrze, uwierzcie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz