środa, 7 listopada 2007

4.15

Usłyszałam dziś historię, którą słyszałam daaaawno temu choć wtedy zupełnie inaczej.

4.15 rano to godzina, w której czarownice przesyłają pozdrowienie.

Wszystkim kobietom, które sie martwią.

Coś jak cichy szept "Nie martw się - jestem"

Więc kiedy ktoś obudzi się rano... zupełnie przypadkiem o 4.15. wtedy nie należy się bać, ale pomyśleć o tych, którzy mają mniejsze lub większe problemy.

Chyba nie koniecznie muszą to być kobiety...

Wysłać im pozdrowienie.

A potem należy zasnąć głęboko i spokojnie.

I śpi się wtedy dobrze, uwierzcie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz