piątek, 30 listopada 2007

A ja wiem, że Ty nie lubisz zimy...

*Kto w pracy wie?

-Nikt nie wie.

*Jak to? A BB?

-No też nie.

*To taka tajemnica? (już widzę to kpiarskie spojrzenie)

-Tajne przez poufne

*Tajemnica zawodowa, czy państwowa...służbowa...życiowa

-Nooooo

*O q...a!!!! /słyszę jak zamyka auto/

-Co? Brzydka pogoda?

*No zimno,że jego mać!

-Kochasz ten spadający bielą śnieg, prawda?

*No z...ście, uwielbiam tą j...ną kurzawę, która po...la prosto w oczy, przepraszam, cholera, zapomniałem ,że z kobietą rozmawiam.Q...A!

/cisza/

-Co się stało?

*Wpadlem w w...ną w niebo zaspę, KTÓRA SIĘ ZUPEŁNIE SAMA NIE ODŚNIEZY /ostatnie i kilka następnych zdań wypowiedziane bardziej pod adresem kierownika administracyjnego obiektu niż moim/

-Pada śnieg, puszysty śnieg...pięknie, prawda?

*Nic, tylko spakować sanie i spierrrr...niczyć na Havaje.

-Ja wierzę,że Ty to jednak lubisz.

*Powiem o blogu na radzie wydziału!

-A ja powiem Królowej Śniegu,że jej szukasz.

 

 

Niby beznadziejny dialog...ale, jakoś...jest to jedyny mężczyzna, ktory bawi mnie, gdy przeklina...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz