*Kto w pracy wie?
-Nikt nie wie.
*Jak to? A BB?
-No też nie.
*To taka tajemnica? (już widzę to kpiarskie spojrzenie)
-Tajne przez poufne
*Tajemnica zawodowa, czy państwowa...służbowa...życiowa
-Nooooo
*O q...a!!!! /słyszę jak zamyka auto/
-Co? Brzydka pogoda?
*No zimno,że jego mać!
-Kochasz ten spadający bielą śnieg, prawda?
*No z...ście, uwielbiam tą j...ną kurzawę, która po...la prosto w oczy, przepraszam, cholera, zapomniałem ,że z kobietą rozmawiam.Q...A!
/cisza/
-Co się stało?
*Wpadlem w w...ną w niebo zaspę, KTÓRA SIĘ ZUPEŁNIE SAMA NIE ODŚNIEZY /ostatnie i kilka następnych zdań wypowiedziane bardziej pod adresem kierownika administracyjnego obiektu niż moim/
-Pada śnieg, puszysty śnieg...pięknie, prawda?
*Nic, tylko spakować sanie i spierrrr...niczyć na Havaje.
-Ja wierzę,że Ty to jednak lubisz.
*Powiem o blogu na radzie wydziału!
-A ja powiem Królowej Śniegu,że jej szukasz.
Niby beznadziejny dialog...ale, jakoś...jest to jedyny mężczyzna, ktory bawi mnie, gdy przeklina...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz