sobota, 3 listopada 2007

Pakowanie w rytmie YOOOOOO

W powodzi pudeł z dobytkiem PG dotarła do przystani w postaci sekretarzyka, na którym leży klawiatura i włączyła przysłany link:

http://karol2869.wrzuta.pl/audio/2fdLtodjE5/grupa_operacyjna_-_nie_bedzie_niczego

/no ja wiem,że stare, ale ja też już nie najmłodsza/

i od tej pory-cały dzień tarza się ze śmiechu po pustoszejącym mieszkaniu

"ZRÓBMY TAK-BY NIE BYŁO NICZEGO"

No PG tak trochę robi

 zbiera się do przeprowadzki, a idzie jej to wielce opornie, zwłaszcza,że perspektywa zamieszkania na końcu świata nieco ją przeraża, TP sa. obiecała wprawdzie łącze /po wystąpieniu PG w placówce okraszonym upadkiem na kolana przed panią z obsługi i okrzykiem "Niech mi Pani świata nie zamyka!"/ ale  to Jeden Szef raczy wiedziec kiedy powtórnie PG tu zawita.

Do końca świata zostało zatem dwa, może trzy dni, być może: plus darmowe minuty.

W toku pakowania dobytku PG odkryła,że:

-w jej domu ksiązki chyba się rozmnażają i to w tematyce wszelakiej: tu Kodeks Karny, tam "Biologia przemocy" to znów "Żywoty pań swawolnych" i nagle "Przygody Kubusia Puchatka"

-zabawki Juniora mają własne życie, własny plan zagospodarowania mieszkania,własną cywilizację-są wszędzie,

-dziś PG spała z żołnierzem...z epoki Tadeusza Kościuszki, jeśli dobrze poznaję, wbił jej się boleśnie w nogę,

- i znalazła zdjęcie Juniora... pierwsze...kiedy miał 18 mm , wzruszyła się przy tym.

Taka zatem wzruszona, ukurzona i wkurzona idzie pakować dalej.

 

4 komentarze:

  1. MŻ spostrzega tutaj MŻonkowy sposób działania - co by tu jeszcze zrobić, żeby nie zrobić tego, co trzeba zrobić? I właśnie wtedy, kiedy na studia trzeba 3 prace napisać i przygotować się na 2 kolokwia wena nadchodzi największa... :-) A to Pani Gaduła tak na amen? I nie będzie Pani W Sklepie, nie będzie plotek, że jak mąż popije to Juniorka pobije?

    OdpowiedzUsuń
  2. No tam będzie wiejski sklep, tam biciem nie zaszpanujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. kiki74@poczta.onet.pl3 listopada 2007 13:24

    Ach... wszyscy gdzieś emigrują....ja poproszę na koniec świata...na bezludną wyspę...resocjalizacja mi nie pomoże. Poczekam aż do cywilizacji powrócisz:)

    OdpowiedzUsuń
  4. A Ty jeszcze wierzysz w resocjalizację, Dziecino? :)

    OdpowiedzUsuń