sobota, 24 listopada 2007

Nie wkładaj rączki do kasownika

-Co by się stało, gdybym tam włozył rączkę?-spytał Juniorek Panią Gadułę, która kasowała bilet

-Odbiłyby Ci się cyferki....MIAŁBYŚ CENĘ!

-Achaaaaaaaaa miałbym cenę...?-zamyślił się Junior

-To ja bym cię kupiła-Zagadnęla Sympatyczna Babcia Współpasażerka-mogę?

-Chybaaaaaa nie....zawachał się Juniorek i spojrzał na matkę-rodzicielkę

-Spytamy mamusi, mogę?-powtórzyla SBW

-Nie chcę pani martwić-odpowiedziała PG oglądając bilet-ale tu strasznie dużo tych cyferek jest...

 

SBW, Juniorek i PG pośmiali się jeszcze chwilę ale uprzedzę ewentualne pytania:

Jasne,że  nie. Nie sprzedałabym.

/a cena z kasownika jest ceną netto zaledwie/

4 komentarze: