niedziela, 30 grudnia 2007

i w góóóóóóóóóóórę:)!

Gadułowy rollercoaster własnie jest na górze,i.. tak się w sumie śmieje Gaduła do samej siebie...Bo wczoraj w godzinach późno nocnych usłyszała,że niniejsza strona jest pierwszą otwartą po otwarciu pewnych piwnych oczu :)...no to jest dla postaci blogowej prawie sens istnienia.

I dla wszystkich, którzy pamiętają:

http://pl.youtube.com/watch?v=Q-JmWLLQCJw

"człowiek całe dzieciństwo miał idola w skarpecie"

No notujemy porażkę wychowawczą -nijak nie można Juniora wypędzić z łóżka.

Od kiedy skolonizował je po przybyciu z oddziału położniczego i w żaden sposób się z miejsca snu nie daje wygonić. Miewał wprawdzie krótkie okresy rezydencji w swoim pokoju, ale traktuje go jako pokój dzienny ścieśle...dzienny.Groźba,prośba i podkupywanie nie pomagają a dają zaledwie tyle,że z łóżka wyprowadził się ...PM.

Zrobiło się trochę miejsca...dla Juniora.

Junior daje o sobie znać swoją małą acz inwazyjną obecnością, w nocy zakłada PG ramionka na szyję, chwyta jej twarz w swoje dłonie i przekręca odpowiednio do oczekiwań ze słowami:"Tak mi tu daj buzię",PG jest całowana /zwykle z głośnym mlasnięciem/ po powiekach, czole,policzkach,brodzie, w sumie gdzie popadnie, niejdnokrotnie budzi się ze stopką Juniorka na ramieniu,słyszy jak Junior stawia wymagania typu"teraz tu się połozimy" i zmienia wystrój łóżka, albo budzi się z dzieckiem wyciągniętym w poprzek /dostosowała się i zamiast przenosić Juniora, sama układa się obok niego również po przekątnej/.Ogólnie: nie jest najwygodniej.

I przyszlo rozwiąznanie...

Rano Juniorek obudził się siadajac gwałtownie na łóżku i powiedział niby to w przestrzeń, ale głównie do PG jedynej obecnej w pomieszczeniu:

-MAM POMYŚŁ!Mam taki pomyśł,że będziesz sobie spać w moim pokoiku w łóżeczku, otwozię ci drzwi do pokoju,żebyś się nie bała.

PG rozważy propozycję...już zaczęła się poważnie zastanawiać.

 

A z innej beczki...PG wybiera się na kilka dni w miłym towarzystwie...zabiera ze sobą wiśnie w czekoladzie...i kamerę hehe...bo jej się Oscar zamarzył.

(kategoria:filmy ekstremalne, dramat współczesny, najlepsze aktorstwo, debiut roku...się zobaczy) 

2 komentarze:

  1. Zaśpiewajmy zgodnym chórem: "Kto dogoni psa, kto dogoni psa. Może Ty? Może Ty? A może jednak ja!"...Oj, czekam na film...to będzie komedia:)P.S. A będą momenty dla dorosłych?

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznaj,że czekasz na MOMENTY?:)Ale czy to warto jeśli to tyko momenty;)))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń