środa, 12 grudnia 2007

ot, wspomnienia.

http://bolid1.wrzuta.pl/audio/4l5F0uCjN2/marek_piekarczyk_-_czy_pamietasz

Z nią siadywałyśmy na wiadukcie i rozmawiały o wszystkim, co wtedy było tak preraźliwie dorosłe, ciekawe, intrygujące i co budziło apetyt.Wczoraj powiedziała o tej piosence, że "jedzie dyskoteką" i to nie był komplement.Ale mimo wszystko : za Giewont, za Beskidy zdeptane czarnymi traperkami, za milion koncertów, za wypłakane na Twoim ramieniu łzy, za to, że jest od tylu lat...wiesz jak Cię kocham..

Z nimi spędzaliśmy czas na udawaniu dorosłych, słuchaliśmy muzyki i wtedy wydawali mi się najbliższymi przyjaciółmi na świecie, choć nigdy ich tak nie nazwałam.Dziś nawet nie wiem, gdzie mieszkają, czasem dostanę jakąś wiadmość, czasem pośmiejemy sie jeszcze z nas samych sprzed kilkunastu lat.Zniknęłi z mojego życia, ale pewnie i oni wpłynęłi na to , kim byłam i może jestem.

Z nim spotkałam sie na koncertach, słuchaliśmy takiej samej muzyki. Miał jasne,długie włosy i jasne spojrzenie, ciepły człowiek, optymistyczny facet.

A teraz dowiedziałam się, że nie żyje.

 

2 komentarze:

  1. To chyba tu...Siostra D i Giewont jak...a tam to ten Duży? Zakręciłam się. Przykro mi.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja napiszę pod wlaściwym postem TO TU :)

    OdpowiedzUsuń