Kiedy PG była małą dziewczynką /a pterodaktyle śmigały nad miastem/ rodzice PG znali pewnego zakonnika. Z perspektywy lat pięciu to on był dla PG straszliwie stary, wygladał zresztą jak św. Mikołaj., PG pamięta tylko,że grał z jej bratem w statki /co podówczas dla jasnowłosej dziewczynki było tajemniczym grypsem/ i oglądalismy u niego "Pszczółkę Maję " w...uwaga uwaga ...KOLOROWYM ODBIORNIKU TELEWIZYJNYM.Potem rodzice PG wraz z potomstwem przeprowadzali się wielokrotnie i lata płynęly.
A dziś...
PG znalazła znajomego zakonnika w wielkim internecie, odezwała się, dostała odpowiedź i...świat się zmienia, zakonnik ma na imię Kasjan, mieszka na Syberii ale...
świat się nie zmienia...nadal jest staruszkiem z siwą brodą :)
Czuję się, jakbym znalazła świętego Mikołaja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz