wtorek, 27 maja 2008

Esc

PG tak ma.

Że czasem coś ją wygania z domu, coś pcha do zmęczenia, że ogarnia ją tęsknota niewysłowiona za wysiłkiem fizycznym i wtedy PG porywa rower i tłucze się nim po lesie i wdycha zapach żywiczny i czuje smak potu,a nazajutrz nie czuje już nic..nic poza bólem własnych ud.

PG czasami tak ma

Że pakuje plecak lub torbę, że wydostaje się z butów na obcasie, że zmywa makijaż do zera

i nie w głowie jej być poważną i ucieka gdzieś na dzień lub dwa

już niedługo...

Bo PG tak ma.

Pewnie nie jedyna na świecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz