-Jak się będziecie tak zachowywać -powiedziała PG do J i PM,szukając domu pod bałaganem-to pójdę sobie i zamieszkam w hipisowskiej komunie.
-Taaaa-zaśmiali się bezceremonialnie
PG stężała na twarzy
-Nie wierzycie?A pójdę! Kupię sobie taką kwiaciastą kieckę, zacznę brać LSD i będę w cholerę szczęśliwa,bo nic nie będę pamiętać!
-A co Jej Pańciowatość zrobi bez lakieru do paznokci i tuszu do rzęs?!-zaśmiał się cynicznie PM
To do reszty rozeźliło PG,postanowiła się śmiertelne obrazić za bałagan i niedowiarstwo.
Czy jest na sali jakaś komuna hipisowska?
Bo chętnie się przyłaczę!Przydam się! Będę gotować, sprzątać /przeciez i tak to robię/,głupoty opowiadać...pójdę sobie!Z wiankiem we włosach, pacyfką na szyi, w kwiecistej sukience pójdę w poranną mgłę,szerząc idee miłości i braterstwa,śpiewając o pokoju,pójdę!
z malunieńką kosmetyczką.
I chciałoby się dodać...ech, zostawię to dla siebie:) (kosmate myśli)
OdpowiedzUsuń