czwartek, 2 października 2008

Nie mówi sie z pełną buzią bo się głupoty gada:)

-Co jest?

spytał PM PG stojącą w progu kuchni i trzymajacą się za okutane apaszką gardło

-Boli-

zajęczała PG pokazujac szyję.

Junior podniósł znad miski płatków z mlekiem bławatkowe oczęta i powiedział z buzią pełną kolacji:

 

-A CO CIĘ TAM ZNÓW BOLI KOBIETO?

 

 

Od własnego dziecka to się człowiek współczucia nie doczeka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz