piątek, 17 października 2008

Pif paf

Odbierającego Juniora z przedszkola PM powitał płacz jakiegoś chłopca.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo w przedszkolu dzieciom zdarza się płakać, ale płacz pojawiał się gdy PM wchodził w zasięg wzroku dzieciaka i znikał natychmiast z odejściem PM. Po kilku przeprowadzonych próbach -PM-płacz-brak PM-cisza-PM-płacz. PM i Tatko Malucha zastanowili się , co się dzieje.

Zanim padły oskarżenia sprawę wyjaśnił Junior:

-Kuba nam z Kamilem zabierał zabawki to mu powiedziałem,że jak przyjdzie tatuś to go zastrzeli.

 

Tak nie można,to złe, to niedobre, Synku,

 

ale jakie skuteczne.

 nie powiem 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz