sobota, 11 października 2008

Wnioski z wieczornych rozmów

PG wykonała jakiś tam kroczek do przodu w czymś co ponoć nazywają zawodem, toteż dłoń ma nieco ściskaną w różnych miejscach ZacnejUczelni, PG słyszy "Dzień Dobry" miionowy raz na uczelanianych korytarzach poziomach, pietrach, półpoziomach, odwzajemnia uśmiechy, prowadzi zajęcia, dyskutuje ze studentami, nosi dorobek naukowy w  kopiach alfabetycznej,chronologicznej,papierowej i elektronicznej takoż również taszczy programy, plany zajęć, sylabusy, notatki, listy, bibliografie a w wolnych chwilach myśli

 co też najbardziej lubi w tej pracy?

i dziś juz wie

PG najbardziej lubi odgłos własnych obcasów gdy biegnie po schodach na uczelnianym korytarzu...

bo akustyka tam jest niesamowita.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz