Taaaaa złota polska jesień...
PG bierze 8 rutinoscorbinów, 2 tabciny, paracetamol, zapija syropem.
Taaaaa Gaudeamus igitur...
PG zagrzebuje się głębiej pod warstwą kołder i koców, omotana najcieplejszą piżamą, w skarpetkach, które kiedyś były owcą.
Taaaaa Vita nostra brevis est...
38,3 to też temperatura.
"Są tylko dwa powody do zmartwień: albo jesteś zdrów albo chory.Jeśliś zdrów, to nie ma się o co martwić.Jeśliś chory, są dwa powody do zmartwień: albo wyzdrowiejesz albo umrzesz.Jeśli wyzdrowiejesz, to nie ma się o co martwić.Jeśli umrzesz, to są tylko dwa powody do zmartwień: albo pójdziesz do piekła, albo pójdziesz do nieba.Jeśli trafisz do nieba, nie ma się o co martwić.Jeśli trafisz do piekła, to będziesz tak zajęty witaniem się z kumplami, że nie będziesz miał czasu żeby się martwić.Więc po jaką cholerę się martwić???"Nie moje, gdzieś usłyszane*, przeczytane*... ale weź sobie Kobieto do serca i...NIE MARTW SIĘ :))))
OdpowiedzUsuń