Oskarżono mnie, postawiono przed sądem, co tam sądem, przed Międzynarodowym Trybunałem i oskarżono o ..melancholię.
Na początku oburzyłam się tylko. Melancholia? Też coś, to tak nie pasuje do PG!Mogę być sobie złą, złośliwą w porywach, mogę być uzależnioną od internetu psychopatką, z przewagą zachowań sulicydalnych co poniedziałek,
ale zeby melancholiczką?..
A potem poprowadzono linię oskarżenia
że pisze też innego bloga,że słucham francuskiej muzyki, że snuję się po parkach jesienią,że wyłączam się nad pastelami,że popadam w zamyślenie i że usmiecham się przez sen...
No tego było mi dosyć!
Pokochałam ten język, drży twardo na opuszkach palców, na brzegu ust, patrzę na wszystko jasnymi oczami-takie dostałam od Losu,nie tęsknię do tego, co jest poza zasięgiem moich oczu-z drugiej strony to ta nieistniejąca tęsknota daje mi energię, naprawdę...
a że usmiecham, a nie śmieję się w głos,nie oznacza wcale,że jestem mniej szczęśliwa,albo,że mniej to szczere.
Proszę Wysokiego Sądu
Ja zwyczajnie głodna życia jestem-zawsze byłam. Proszę usilnie,żeby nie obracano tego przeciwko mnie.Co z tego,że skazując swoje mięśnie na wysiłek fizyczny w basenie stać mnie na to,żeby zobaczyć jeszcze srebrną pośwatę na powierzchni wody, przecież to nie jest groźne i nie grzeszę tym aż tak?
Kto wie, może da się jeszcze coś wyczarować z tego, co powszechnie wiadomo i widac na pierwszy rzut oka. Kto wie..
Kto wie, ile jeszcze na to czasu?
Wszystkim czytajacym i Wysokiemu Sądowi dedykuję
http://pl.youtube.com/watch?v=fMsP7KcrFL8
z pytaniem:
"A Ty , co byś zrobił, jesli trzeba by umrzec jutro?"
żyję...żyję i zachłystuję się i smakuję je jak najlepszą delicję...bo to tylko chwilka
OdpowiedzUsuńKróciutka i intensywana:)...
OdpowiedzUsuń