niedziela, 6 stycznia 2008

Galer(i)a ...Bałtycka i inne...czyli głównie o Anuli

W pociągu okazało się,że zniżka nie przysługuje...

bo firma Anuli nie podpisała czegoś tam czegoś.Coś tam coś gwarantowało oszczędności, Anula pracuje w ...nazwijmy to hotelu pobytu przymusowego, a Ministerstwo Hotelowości ociągało się w tym roku na tyle,żeby spać pierwszego stycznia.Pani w kasie też zaspana była..nie wiedziała,

konduktor wiedział.

Ale co to dla Anuli? Anula ma wieeelkie niebieskie oczęta.

 

Anula ma wewnętrzne opory, nie to,żeby przed życiem wogóle...przed ruchomymi schodami.

A z PG trafiły w miejsce, które każdy będąc na północy kraju powinien odwiedzić i niekoniecznie o morze tu chodzi, drogie panie, ale o galerę rozpusty tj niczego sobie pasaż handlowy. PG pozostawiła Anulę w wybranym punkcie A ze słowami, "kiedy będziesz gotowa, daj znać na telefon, podbiegnę tu szybciutko". PG zjechała piętro niżej zwiedziła sklepy B,C,D, do J włącznie. Po godzinie dzwoni do Anuli z pytaniem "gdzie jesteś?"

"tam gdzie mnie zostawiłaś"

 

Anula i telefon byli nierozłączni-kochają się miłością odwzajemnioną dlugą i namiętną, ale PG przy Anuli wypoczęła nieziemsko, z Anulą bylo dobrze nawet spóźnić się siedem magicznych minut na pociąg w Warszawie..Bo PG też ma swoje obsesje: telewizję oglądała do późnej nocy,wygrzewała się do nieprzytomności pod kocem,rozgrzewała winem,dbała,żeby nie bolał brzuszek, zmuszała do zdjęć typu "teraz zrobimy tak i tak" no i...

PG zawdzięcza Anuli życie...

Kiedy ustawiła sie radośnie do zdjecia i...na zamarzniętym piasku jechała wprost do morza to własnie Anula podała jej pomocną dłoń..silne ramię funkcjonariusza ...

inaczej...PG byłaby dziś tylko zmarzliną na dnie Bałtyku.

 

 

 

 

 

 

5 komentarzy:

  1. A czapka i rekawiczki na stanie byli? ;-) Czy uszy odmarzli i stanowia teraz pozywke dla dorszy?

    OdpowiedzUsuń
  2. ~młoda-żonka7 stycznia 2008 04:59

    Dawno MŻ nie było. Dawno. Niedobrze. Ale cóż, kiedy MŻ ciągle jeszcze przesypia połowę swojego życia? Maluch we mnie rośnie. To już czwarty miesiąc. Jutro będziemy podglądać - trochę się boję. Czy wszystko w porządku?

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko w porządku, a podglądanie jest baaardzo przyjemne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ~młoda-żonka8 stycznia 2008 14:05

    ychy :) wszystko ok, mały akrobata na głowie spał i nie można było go zmierzyć. Mamo ratuj, cyrkowca urodzę!!!

    OdpowiedzUsuń