"Zbudź się, zbudź, czas nieść kaganek oświaty" pisze sms do BB, skazanej prawomocnym wyrokiem Dzialu Planowania na 2 razy 12 godzin nauczania w weekend, PG skazana na to samo
"Już się zwlokłam, tylko kaganek mi się gdzieś zapodział"
-dostaje po chwili smsa zwrotnego.
I tak oto rozpoczynamy nowy 2008 rok, zaczynamy zleceniem wyjazdu na milion konferencji /"to napewno miłe pisać swoje artykuły"-czarny humor/,zaczynamy jazdą po nocy pewną małą Toyotą w której pachnie winem /"nie piłam tu wina, wina napewno nie piłam...qrcze...mam jabłka w bagażniku od czerwca"/,planami wakacyjnymi /ponoć styczeń to już z górki, mniejsza,że górka jak Giewont/,miłymi rozmowami przez telefon i nie tylko, towarzystwem również przemiłym /i chwilami przymilnym/, biegiem ślizgowym po lodzie-bo w mieście szklanka a PG spóźniać się nienawidzi,pierwszym,inauguracyjnym mafiozem z KoleżAnką i wieściami o trudnym kryzysie wieku średniego /boszszszsz/ i
zupełnie nową trakcją kolejową wybudowaną przez Juniorka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz