środa, 30 stycznia 2008

Stan na dzień 30 stycznia jest ogólnie...jesienny

"Do raportu młoda"-rzucił doktor nie-medycyny -PG odruchowo stuknęla obcasami oficerek

"co u Młodego?"

U Mlodego chyba dobrze...wszystko wiadomo do następnego badania.

*

"Jestem w Reykjaviku"-przyszedł lakoniczny sms od BP i można wybaczyć zwięzłość komunikatu,to jednak kawałeczek drogi... ale zatęskniło się nieco...

*

Bieganie po lesie nie pomogło...nie tym razem niestety, poza bólem pulsującego czoła i ogólnym zmęczeniem, PG dowiedziała się, gdzie ma płuca...osobliwa lekcja anatomii.

*

A mistrz Sapkowski dorzucił od siebie przypadkowo otwartą stroną...

Może nie zrobimy więcej niż jesteśmy w stanie, ale postarajmy się, żeby to nie było dużo mniej.
Pani Jeziora

 

...dobrze...

ale to jutro.

 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz