"Do raportu młoda"-rzucił doktor nie-medycyny -PG odruchowo stuknęla obcasami oficerek
"co u Młodego?"
U Mlodego chyba dobrze...wszystko wiadomo do następnego badania.
*
"Jestem w Reykjaviku"-przyszedł lakoniczny sms od BP i można wybaczyć zwięzłość komunikatu,to jednak kawałeczek drogi... ale zatęskniło się nieco...
*
Bieganie po lesie nie pomogło...nie tym razem niestety, poza bólem pulsującego czoła i ogólnym zmęczeniem, PG dowiedziała się, gdzie ma płuca...osobliwa lekcja anatomii.
*
A mistrz Sapkowski dorzucił od siebie przypadkowo otwartą stroną...
Może nie zrobimy więcej niż jesteśmy w stanie, ale postarajmy się, żeby to nie było dużo mniej.
Pani Jeziora
...dobrze...
ale to jutro.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz