piątek, 1 lutego 2008

"Spiderman"-wersja alternatywna

PG chcąc nie chcąc słyszy rozmowy, jaki prowadzi Juniorek z zabawkami,

 oto klockowa bohaterka krzyczy ze szczytu klockowej kamienicy:

"spideLmanie latuj mnie!"

"nie mam casu, musę iść do psedskola i pozałatwiać splawy...potem ciem ulatuję"

  

jasne

>co nagle to po diable<

2 komentarze:

  1. ~młoda-żonka1 lutego 2008 09:29

    To prawie jak Pan Mąż... Poległ z grypą w łóżku i śpiewa: Moja żanka najpiękniejsza jest! Oj dyna dyna, moja blondyna... Gorączka jak nic :)

    OdpowiedzUsuń
  2. trzeb mu powiedzieć.że "zalaz psejdzie"

    OdpowiedzUsuń