Przyszedł czas na milion poważnych decyzji, z którymi PG się zmagać nie musi, a autorka niniejszego bloga i owszem -czyli zaczyna się może coś jak rozdwojenie blogowej jaźni?
PrzyjaciElka zrobiła PG pranie mózgu kilkoma zasadniczymi pytaniami, po których PG /chcąc kontynuować przedwiosenne porządki/ zrobiła pranie, wyfroterowała łazienki, wyczyściła glazury, nabłyszczyła podłogi i siedząc w tak kosmicznie sterylnym domu postanowiła powstrzymać się od zachowań suicydalnych.Czyli ze ścierką w dłoni z dachu skakać nie będzie. W tych celach depcząc młodzieńcze ideały i nastoletnie umiłowanie metalu właczyła Britney taką i w spodniach od fitnessu piekła, gotowala i uwodzicielsko schodziła po schodach...milion razy...w różnych mega-istotnych sprawach,cynicznie,sarkastycznie i perfidnie uśmiechając się tylko do swoich myśli.
Bo tak naprawdę
Czas na porządki dopiero nadejdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz