czwartek, 7 lutego 2008

Sposób na Anuli podrywaczy

Wspomnienia z Gdańska jeszcze:

-Gdyby dzwonił to powiedz,że...że nie mogę odebrać, albo coś powiedz, bo on tu gotów za nami przyjechać!Odbieeeeeeerz, Odbierz!Już dzwoni!-Anula rzucila PG telefon, ktory chyba poparzył jej białe rączęta

PG przechwyciła słuchawkę susem rączej gazeli znajdując się środku

"salonuzaneksemkuchennym"

-Allllo..znaczy ten słucham-

poprawiła się PG, ktora zdązyła między komunikatem Anuli a pochwyceniem telefonu złapać głupawkę.Po drugiej stronie zabrzmiał męski głos:

-Dzień dobry, czy mogę z Anulą?

-Nie.

Cisza , która przedłużała się dała nieco PG do myślenia, więc dodała szybko,patrząc wprost na kneblującą swe usta Anulę:

-Anula wyszła, ten do...hm...do sklepu.

-A...chciałbym zapytać, bo widzi pani, ja własnie przyjechałem do Gdańska, i chciałbym..-męski glos zrobił się lekko zakłopotany-to znaczy Anula mówiła,planowała,że na pewno spotkamy się, kiedy ona  będzie wypoczywać i ja bedę...

Męski głos kłamał, więc PG pozbywszy się resztek oporów zapytała:

-Tak Panu mówiła?

-Tak-skłamał męski głos

-Niemożliwe.

Męski głos zawahał się przez krótką chwilę, ale nie wypadł z roli:

-Tak, powiedziała,że jedynie na wyjeździe ma trochę czasu i żebym zadzwonił...

-No, dobrze, skoro,tak mówiła...-odpowiedziała PG-to podaję adres:

Krupówki 34.

 

-A teraz sobie jedź-wyszeptała zapłakana ze śmiechu Anula

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz