Codziennie PG budzi uporczywe otwieranie powiek przy pomocy malutkich paluszków, grad mokrych całusów wymierzanych gdzie popadnie i sepleniące wypowiedzi typu
"Wstawaj, idziemy zlobić kolacyjkę"
PG duma wtedy,
dlaczego przesypia cały dzień i fakt ten umyka jej uwadze?
lub
dlaczego to w jej domu nastąpiło zagięcie czasoprzestrzeni i zaraz po przebudzeniu przychodzi czas na kolację?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz