czwartek, 10 lipca 2008

Eliptyczne zagięcia...

Codziennie PG budzi uporczywe otwieranie powiek przy pomocy malutkich paluszków, grad mokrych całusów wymierzanych gdzie popadnie i sepleniące wypowiedzi typu

"Wstawaj, idziemy zlobić kolacyjkę"

 

PG duma wtedy,

 dlaczego przesypia cały dzień i fakt ten umyka jej uwadze?

lub

dlaczego to w jej domu nastąpiło zagięcie czasoprzestrzeni i zaraz po przebudzeniu przychodzi czas na kolację?

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz