piątek, 25 lipca 2008

W godzinach poniżej 29 stopni pana C

  

Zaczęło się niewinnie, aby za chwilę

  

nie było wiadomo,kto tu kogo karmi.

 

***

W księgarni typu książki pod sam sufit, PG znalazła książkę o tytule

"Dom Skorpiona"

na odwrocie wyczytała co następuje:

>Dom Skorpiona to najokrutniejsze miejsce pod słońcem. Jego właściciel Matteo Alacrán od lat rządzi Opium – krainą narkotykowych baronów, gdzie pola makowe uprawiają ludzie-klony z wszczepionymi do mózgów komputerowymi chipami. Ale sędziwy Alacrán nie tylko po to hoduje klony...<

na odkrytych ramionach PG pojawiła się gęsia skórka i usłyszała nagle, własne serce ale czytała dalej:

>Pewnego dnia pojawia się klon, któremu nie wszczepiono chipa. Ma na imię Matt i jest wierną kopią samego Mattea Alacrána – tylko młodszą. W Opium czuje się szczęśliwy. Do dnia kiedy odkrywa, że powinien uciekać z Domu Skorpiona...<

PG jest przerażona.

Pana Scorpiona zna już kilka lat, a tu proszę

nie dość, że myślała,że nosi inne imię to jeszcze ..

czego to ludzie w domu nie mają?!

.....

ale żeby od razu  klony z chipami w mózgu?

***

Myśli się poważnie o założeniu albumu na picassie, albo fotobloga, narazie nie pozwalają na to... umiejętności ale lada chwila Szanowny Onet powiadomi,że tutaj to już się więcej zdjęć nie wciśnie.

 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz