piątek, 11 lipca 2008

W kwestii dobrych manier i odżywiania dzieci

Pogromca piratów, naczelny budowniczy kraju, właściciel najdziwniej zbudowanych trakcji kolejowych, władca robotów..

na codzień chodzi z giwerą za pasem spodenek ze spiedermanem na nogawce.

W zasadzie jego matce wydaje się,że niczym juz jej nie zadziwi a jednak.

Zdziwiła się nieco, gdy w kuchni zastała uzbrojonego Juniora  pijącego mleko wyciągnięte z lodówki...wprost z kartonu...

-Co robisz, synku?

-No..mleko sobie piję -powiedziała buzia z mlecznymi wąsami

-Ale jak?

-Nolmalnie.

 

P.S.W kwestii wyjaśnienia, ilość i temperatura wypitego przez syna mleka PG nie wzrusza-gdyż wobec własnego uzależnienia od białego płynu jest zupełnie pozbawiona ukladu nerwowego odnośnie jego szkodliwości, ale maniery....maniery...

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz