Juniora poruszył film o Powstaniu Warszawskim. Pytaniom dlaczego ta piosenka (podkład muzyczny) taka smutna, dlaczego harcerze zaginęłi (co za róznica : zginąć czy zaginąć?) i dlaczego dzieci tak płakały nie było końca. Wieczorem Synuś usnął uspokajany zapewnieniami o tym, że to już minęło i że wojna była dawno temu...
Rankiem Junior konkluduje:
"No i po co sobie dzieci były harcezami, były sobie harcezami i pozaginęły"
A post dla Marty-będę pamiętać jako roześmianą, glodną życia osobę.
(')
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz