środa, 16 lipca 2008

Święte pierogi

Junior i Babcia Juniora

Bacia Juniora:

-Może zjesz wnusiu serek homogenizowany, albo babcia Ci kanapeczkę zrobi (pominięcie wzroku gromiącego PG), a jakie dziś babcia pierogi zrobiła, (seria mlaśnięć, które spotkały się z pełnym niezrozumienia spojrzeniem Juniora) bo Ty lubisz babcine pierogi, prawda, kochanie?

A babcia to robi pyyyyszne pierogi (w podmiocie domyślnym "nie to co zła, niezdolna ukroić chleba matka"), najlepsze na świecie...z kapustą i grzybami takie mniamniuśne (spojrzenie Juniora typu "kobieto posługujemy się językiem polskim") i babcia Ci zaraz odgrzeje pierogi i damy i tak Ci bedą smakowały..

Junior:

-Zjadłbym coś NAPRAWDĘ doblego..frytki by zjadł!

 

I Junior z PG poszli na frytki. Poszli w kierunku zachodzącego słońca zostawiając na progu domostwa wyschniętego na słońcu trupa babci, która zastygła z wyrazem zdziwienia że tak można wzgardzić jej pierogami i przerażenia,że jej synowa ma mniej rozumu niż szacunku do świętych pierogów, a ta szacunku owego nigdy nie posiadała.

Koniec

 

  

Będziemy deptać pierogowe świętości w drodze do niepodległosci.

Muzyka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz