Junior i Babcia Juniora
Bacia Juniora:
-Może zjesz wnusiu serek homogenizowany, albo babcia Ci kanapeczkę zrobi (pominięcie wzroku gromiącego PG), a jakie dziś babcia pierogi zrobiła, (seria mlaśnięć, które spotkały się z pełnym niezrozumienia spojrzeniem Juniora) bo Ty lubisz babcine pierogi, prawda, kochanie?
A babcia to robi pyyyyszne pierogi (w podmiocie domyślnym "nie to co zła, niezdolna ukroić chleba matka"), najlepsze na świecie...z kapustą i grzybami takie mniamniuśne (spojrzenie Juniora typu "kobieto posługujemy się językiem polskim") i babcia Ci zaraz odgrzeje pierogi i damy i tak Ci bedą smakowały..
Junior:
-Zjadłbym coś NAPRAWDĘ doblego..frytki by zjadł!
I Junior z PG poszli na frytki. Poszli w kierunku zachodzącego słońca zostawiając na progu domostwa wyschniętego na słońcu trupa babci, która zastygła z wyrazem zdziwienia że tak można wzgardzić jej pierogami i przerażenia,że jej synowa ma mniej rozumu niż szacunku do świętych pierogów, a ta szacunku owego nigdy nie posiadała.
Koniec
Będziemy deptać pierogowe świętości w drodze do niepodległosci.
Muzyka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz