-Co ty robisz ? -spytał Pan Małż , pakującę torbę wczesnym rankiem PG
-A nic, bieliznę pakuję.
-A, jesli można, po co Ci stringi w pracy?????????
-A...zapasowe-powiedziała PG, nie przerywając upychania papierów w teczkach.
-ZAPASOWE?-zbaraniał PM
-No z KA po pracy idę na siłownię, to wiesz, wszystko potem przepocone mam, dlatego biorę bieliznę...
-Siłownia, bielizna, nie podoba mi się ten klimat..
-No czerwona jak Jagna,z mokrymi włosami i w cokolwiek nieświeżych ciuchach z największym wysiłkiem nie budzę poządania.
...no chyba, żeby się jakiś Boryna napatoczył
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz