Rozmowa trzech Te/dokt/orów
D1:ja to potrafię robić naleśniki...
D2:nalesniki?Ja poza jajecznicę nie wychodzę
D3:ja umię zrobić jajka sadzone-jejecznicy już nie.
tu wtrąciła się kobieta:
-ale przecież wystarczyłoby, zebyś widelcem pomieszał...
D3:może by wystarczyło...ale nie mieszam.
Teoria to jedno a praktyka ...to już coś innego.
Tak się zastanawiam czy mieszanie w jajkach to dobry temat na publiczne debaty... Ktoś może akurat nie być ich posiadaczem bądź dyspozytorem i robi mu się wtedy przykro, albo co gorsza pozostaje głodny! :P
OdpowiedzUsuńGłodny o chlebie
OdpowiedzUsuń