niedziela, 25 listopada 2007

Z cyklu:Dobrze, że studenci nie wiedzą...

Rozmowa trzech Te/dokt/orów

 

D1:ja to potrafię robić naleśniki...

D2:nalesniki?Ja poza jajecznicę nie wychodzę

D3:ja umię zrobić jajka sadzone-jejecznicy już nie.

tu wtrąciła się kobieta:

-ale przecież wystarczyłoby, zebyś widelcem pomieszał...

 

D3:może by wystarczyło...ale nie mieszam.

 

Teoria to jedno a praktyka ...to już coś innego.

 

2 komentarze:

  1. Tak się zastanawiam czy mieszanie w jajkach to dobry temat na publiczne debaty... Ktoś może akurat nie być ich posiadaczem bądź dyspozytorem i robi mu się wtedy przykro, albo co gorsza pozostaje głodny! :P

    OdpowiedzUsuń