-Może pojedziemy na basen?-spytała PG dopiero co przybyłego Brata Pita
-A dlaczego nie? Na którą?-spytał BP, który miał w kołach właśnie przejechane 300km
Była 20.30,więc po wpakowaniu Juniora do łóżka i podaniu skróconej instrukcji obsługi dziecka Dziadkowi Gadule, PG i BP usadowili się w granatowej wyścigówce zaopatrzeni w ręczniki, klapki i inne gadżety potrzebne do incydentu topienia Marzanny
/w roli Marzanny gościnnie miała wystąpić PG/
...na horyzoncie w odległości 5 km zamajaczyło na tle nocnego nieba widmo basenu.
Ale jakoś się nie złożyło..
Najpierw wysłuchano audycji radiowej, w której ktoś rzucił,że
"Emeryci to jak nie słuchają Radia to LATAJĄ DO BIEDRONY NA PROMOCJE"
co znacząco wpłynęło na podniesienie się nastroju, potem nastąpiła krótka sesja wspomnieniowa, w której wspomniano "cizie", które nie wiedzieć kiedy stały się
"starymi ciziami" i nagle plany wyjazdu na basen zmieniły się w plany wyjazdu do stolicy województwa mało-ościennego.
PG wyraziła zanipokojenie wyjazdem BP za dużo-większą wodę
/już wolałaby,żeby do województwa londyńskiego/
BP pocieszył PG słowami:
"Nie martw się, przecież to nie daleko, południk, dwa"
"Ale nigdy tam nie byłeś a to szmat drogi"
"Na upartego przypłynę kajakiem"
"Śmiej się śmiej, a ja sie martwię"
"Ja się zacznę martwić, kiedy landrynki się skończą i bateria w latarce też, a wiosłować będzie trzeba"
W ten sposób wypito...kawę w środku nocy gdzieś pod Krakowem,uśmiano się do łez, powspominano to co kiedyś i pogadano o tym co dziś, skarcono siostrę, poutyskiwano na brata, przejechano ładnych kilka/set/ kilometrów nocą i znowu było się siostrą i bratem jak w dzieciństwie.Bo dobrze mieć rodzeństwo.
Dzięki Brat, będę tęsknić...znowu
A Brat na to jak zawsze:
http://www.wrzuta.pl/audio/lwp90rJgtp/golden_life_-_dobra_dobra_dobra
No tak... rodzeństwo - dobry wynalazek. Mż wie! Ma dwie siostry i sześciu braci :)
OdpowiedzUsuńRodzice widocznie też wiedzieli:)
OdpowiedzUsuń