A potem było:
"no no no no no, bo się psewrócis i pojedziemy w ksaki, jeździsz jak ten pirat dlogowy"czyli seria niepochlebnych wypowiedzi i cennych uwag na temat techniki prowadzenia pojazdu
(kierunek komunikacji Junior-KoleżAnka)
A potem było kino:
i Junior najpierw "miział KA po włosach" a potem się całowali (KA, prokurator u Twych drzwi!) i nikomu nie przeszkadzało,że matka rodzicielka siedzi obok
A potem był nowy kumpel
A potem była nudna matka, ktora nie pozwoli sie kolegować z elementem
bierze za rękę i mimo obciachu wyprowadza z gangu.
I tak nam weekend zleciał.
Za zdjęcia się dziękuje KA.
Echch...już dawno żaden facet nie całował mnie w kinie i juz dawno nikt mnie tak nie kiział mnie we włosach w kinie:-)...podobno za tydzień jesteśmy umówienie na Wolliego:-)
OdpowiedzUsuńPoprawka:jesteście UMÓWIENI:)Ale ja się jeszcze zastanowię:)
OdpowiedzUsuńLiczymy na przychylnosć PG :-) Ja i Junior:-):-)
OdpowiedzUsuńJa się zastosuję do decyzji prokuratora:)
OdpowiedzUsuńTo ja przyjdę pomiziać...
OdpowiedzUsuńProkuratora???!!!!!!!!!!!!!!!!!!:):):)
OdpowiedzUsuńJak młoda i fajna będzie to spoko... :P
OdpowiedzUsuńBedzie raczej klasycznie jak w filmie"Gliniarz i prokurator"
OdpowiedzUsuńWrrrr...
OdpowiedzUsuń