wtorek, 12 września 2006

2 słowa o męskiej przyjaźni

Pan Małż...

Przymyka oczy i delikatnie głaszcze dłonią "Dobrze Ci tak?"

Leniwie niemalże, powolnym, gładkim ruchem dotyka szyi i głowy "Mmmm jak dobrze...prawda?"

Uśmiecha się i łagodnie przemawia dotykając miejsca za uchem, tam gdzie oboje lubią...

Potem przyczaja się w przedpokoju, żeby "pobawić się w chowanego" wtedy gdy Mały śpi i już noc i wszyscy powinni być cicho.

Przytula, głaszcze, rozpieszcza, pozwala na "za wiele"...sielanka...

tylko że to wszystko dla KOTA!

DLA  KOTA DRODZY PAŃSTWO!

Podczas gdy Małżowina siedzi przy komputerze i wrzuca swoje myśli w wirtualną przestrzeń w domu trwa przyjaźń męsko-męska, która być może niepokoiłaby ją , gdyby...gdyby nie wiedziała o tym,że jutro rano znów się pokłócą gdy większy będzie miał nakarmić mniejszego, a potem mniejszy z radością zdradzi większego z PG, która stanie w progu kuchni z puszką kociego papu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz