czwartek, 14 września 2006

Panu Małżowi ku przestrodze

Z cyklu poranne rozmowy z Juniorem

Junior: (refleksyjnie)Tatuś pójdzie sobie.

Pani Gaduła:  Jak to? Co Ty mówisz Kochanie?

J: Popatś jaki siamochód! Jaki ladny sreeeeblny.

PG: No..śliczny.

J: A tamten granatowy! Jaki ładny no...popatś popatś..

PG: No widzę , widzę :)

J: Tatuś pójdzie sobie.

PG: ????

J: (po chwili) Pójdzie (uśmiech) wygonimy go!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz