Krótko mówiąc, czas podsumowań i wniosków nadszedł.... pourlopowo, sprytnie i podstępnie...
Oto wnioski Pani Gaduły:
1.Nigdy i przenigdy nie jeździć z Panem Małżem samochodem-Pan Małż utrzymuje,że jeździ bezpiecznie, ostrożnie, ale Pani Gaduła ma swoje zdanie w tym temacie: nie lubi i nie polubi prędkości, zakrętów i panów którzy z wysokości tira trąbią tak dla zabawy,(przy pełnym szacunku dla Ich Wysokości).
2.Spanie w motelu nie jest fajne. Po drodze Familia musiala zaliczyć miedzylądowanie w motelu, w którym wynajęła "Apartament z łóżkiem małżeńskim" można tam śmiało nakręcić dreszczowiec, horror albo inne cudo...można też nauczyć się spać z otwartymi oczami, ale z filmem małżeńskim tudzież familijnym niewiele to ma wspólnego.
3.Morze jest fajne, było, jest i będzie :).
4.Nie należy się chwalić,tym że Junior nie używa neologizmów. Używa, używa...chyba, że uznać niektóre słowa jako nowe pozycje w słowniku języka polskiego. TEN KUKURYDZ, FUM (tj. słoń), SIOŚMIESIONY (wolny cytat z Misia Colargola) etc.
5. Nie należy udawać,że rozumie się niektóre słowa Juniora, Junior wie ,że się ich nie rozumie .
6.Junior najchętniej żywiłby się Mambą i lizakami, i tylko na takie żywienie wyraża szanowną zgodę.
7.I Toruń jest piękny....ach jaki piękny jest Toruń.
8.Od kiedy obsesyjne mycie włosów stało się nową pasją PG jej życie stało się ciekawsze a włosy jaśniejsze.
9.PG nie ma silnej woli-nie biegała brzegiem morza, żeby biegać trzeba :
a.mieć morze pod nosem
b.nie najadać się tak jakby się później miało przebiec całą linię brzegową kraju.
10.O 22ej PG opuszcza wena niestety.
Kończy wieczorowym akcentem, jutro pierwszy dzień w pracy...ech...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz